Październik już na szczęście nie był gorący ale za to nastała u nas era maratonów, czyli pisania po nocach. W zasadzie pisania 24h na dobę…

Piątek. Można powrócić do dawnego zwyczaju blogowania. Mam akurat taki momencik przerwy, bo obiad już zjadłem, a zajęcia na uczelni akurat odwołali. W sam raz chwila na raportowanie co tam w Firmie piszczy. Pe lewej herbatka, po prawej ciacho. Piszę więc!

Rozpoczęliśmy maraton. W zasadzie rozpoczęli go Marcin i Michał, bo ja w tym tygodniu nie miałem możliwości przyłączenia się do zmagań. Maraton, jak już stali czytelnicy Bloga wiedzą, oznacza nocleg w Firmie i pisanie w trybie dużego hardcoru. Jak wiecie z tekstu Michała Oracza opublikowanego na stronie kilka dni temu, kuje się Bohater^3. Blaszak więc wali w klawisze jak opętany, a Michał jeszcze szybciej. Prawdę mówiąc nie mam kontroli nad tym ile napisali i czego, ale nie ulega wątpliwości, że jak się siedzi od rana do późnej nocy, to pisze się dużo. Napisali więc dużo. 

A tak w ogóle to mam dobrą wieść, bo Morano nie zawiódł i pokazał kto w branży jest profesjonalistą (pozdrawiam z tego miejsca wszystkich amatorów) i zrobił w terminie grafiki do NS HEX. Oznacza to, że w czwartek Michał składał już żetony, oznacza to, że w poniedziałek będzie robił covera, oznacza to wreszcie, że ja sam mogę w poniedziałek pojechać do firmy od wykrojników i zlecić im wykonanie wykrojników do planszy, pudełka i żetonów. Oznacza to wreszcie, że NS HEX rusza w przyszłym tygodniu do drukarni. Jeśli nic nie spieprzą w drukarni, to obok Monastyru hard cover będzie to nasz drugi najcudowniejszy produkt. W Firmie panuje z tej okazji dość duże podniecenie i oczekiwanie. 

Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami, zakończyliśmy wysyłkę NS limited. Zgodnie z zapowiedziami informuję też, że Portal+, nasz firmowy sklepik działa wciąż bez zarzutu i wciąż bez ani jednego zażalenia. Wszystkie paczki wysyłamy w terminie, rzecz hula aż miło. W tym tygodniu pojawił się pierwszy klient, który osiągnął status Złoty, czyli maksymalną zniżkę na produkty.

Czternasty Pirat powinien już być dostępny w EMPIKach, prenumeratorzy też już na pewno go dostali, a ja zabieram się za nowy, piętnasty numer. Będzie sporo recenzji planszówek, będzie relacja z targów w Essen, będzie zwycięska przygoda w konkursie Żółwia Moryca na scenariusz postapokaliptyczny, pojawi się też na pewno coś do WFRP i Monastyru.

Do przyszłego piątku, pap

28 października 2005 roku

Ignacy Trzewiczek